Babia Góra z Przełęczy Krowiarki

Babia Góra to miejsce, do którego lubimy wracać. Dziś, w ramach rozruszania zakwasów po wczorajszych szaleństwach biegowych zdecydowaliśmy się na wyprawę pieszą ze znajomymi (pozdrowienia dla Kasi i Kuby!). Tym razem wybraliśmy trasę z Krowiarek.

Prognozy pogody były bardzo optymistyczne, więc spokojnym tempem wyruszyliśmy na szlak.

Trasa

PRZEŁĘCZ KROWIARKI (czerwonym szlakiem) -> SOKOLICA -> BABIA GÓRA -> PRZEŁĘCZ BRONA -> SCHRONISKO PTTK MARKOWE SZCZAWINY (niebieskim szlakiem) -> PRZEŁĘCZ KROWIARKI

Trasa od Przełęczy Krowiarki do Sokolicy prowadzi lasem, całkowicie w cieniu, dosyć stromą drogą wyłożoną kamieniami. Myślę, że przy naszej pierwszej próbie wbiegnięcia na Babią Górę będziemy ją pokonywać raczej szybkim marszem.

Widoczki - Babia Góra
Widoczki

Od Sokolicy wychodzimy z lasu i praktycznie do samej Babiej Góry towarzyszą nam, z przerwami na tunele w kosodrzewinie (swoją drogą tez bardzo urocze), piękne widoki.

Od Sokolicy zdecydowanie można przyspieszyć tempo, a nawet biec 🙂 Swoją drogą spotkaliśmy dziś bardzo dużo biegaczy!

Hej!
Hej!
Udało się!
Udało się!

Zejście z Babieg Góry na drugą stronę do Przełęczy Brona jest początkowo strome, następnie przechodzi na chwilę w łagodny chodnik, po czym znowu, praktycznie do samego schroniska w Markowych Szczawinach, schodzimy po dosyć stromych schodach z wyłożonych kamieni.

Wizyta w schronisku – obowiązkowy punkt trasy! Bardzo przyjemne miejsce, dobre jedzenie, pyszna kawka i szarlotka – z chęcią spróbujemy ich ponownie 🙂 Po krótkim odpoczynku czeka nasz jeszcze kilka kilometrów trasy niebieskim szlakiem. Trasa do samej Przełęczy Krowiarki prowadzi praktycznie płaską, bardzo malowniczą alejką w lesie. Całość trasy to niecałe 1000m przewyższenia na około 16km trasy.

Ocena trasy

Zdecydowanie na plus i do powtórzenia 🙂 Widoki przepiękne, trasa z możliwością wykorzystania jej zarówno na pieszą jak i biegową wycieczkę. Do tego bardzo przyjemne schronisko i pyszna szarlotka – wskoczyła na wysokiej pozycji do naszego rankingu szarlotek 🙂

A tak wracając do naszych wrażeń. Na szczęście prognozy pogody sprawdziły się. Od Sokolicy widoki były przepiękne – w lekkiej mgle, ale było widać również całe Tatry 🙂 Na Babiej Górze zdecydowanie mamy jeszcze wiosnę – dużo zieleni i wiosennych kwiatków 🙂 Pięknie! Niby byliśmy tu zaledwie 2 miesiące temu, a warunki nie do poznania!

Szarlotka w Markowych Szczawianach
Szarlotka w Markowych Szczawianach – Babia Góra

 

Jedyny minus to wykończone nogi, ale bez wątpienia było warto.

Do następnej!

M.

 

1 Comment

  1. Marcin

    Lipiec 13, 2018 at 7:29 pm

    Fajna trasa do biegania. Nie przepadam za schroniskiem na Markowych, ale szarlotka rzeczywiście dobra 😉

Leave a Reply