Przyszedł czas na wpis o naszym krótkim, ale intensywnym wypadzie, czyli majówka w Karkonoszach na sportowo. Zaczynamy!

Nie tracimy ani godziny i już w piątek, prosto po pracy wsiadamy w auto i uciekamy do Szklarskiej Poręby. Pogoda zapowiada się wspaniale, zatem od razu po dotarciu na miejsce kładziemy się spać, aby nabrać sił na kolejny dzień.

Dzień 1

TRASA:

SZKLARSKA PORĘBA -> WODOSPAD KAMIEŃCZYKA -> HALA SZRENICKA -> ŚNIEŻNE KOTŁY -> ROZDROŻE PRZED SZRENICĄ (do tego momentu czerwonym szlakiem, po czym skręcamy w prawo na zielony) -> SCHRONISKO POD ŁABSKIM SZCZYTEM (stąd kolejno: żółtym, zielonym i czerwonym szlakiem) -> SZKLARSKA PORĘBA

W planach było dużo dużo więcej (dobiec do Śnieżki…), ale niestety nie byliśmy przygotowani na takie warunki, jakie zastaliśmy. Ale od początku!

Majówka w Karkonoszach. Hala Szrenicka
Hala Szrenicka

Wybiegamy czerwonym szlakiem na Halę Szrenicką – spokojnym tempem zajmuje nam to około 45 minut. Chwila odpoczynku w schronisku – oczywiście herbatka, szarlotka i inne słodkości i lecimy dalej. Praktycznie do samych śnieżnych kotłów trasa prowadzi lekko pod górę, zatem przy naszej obecnej kondycji nie udaje nam się bardzo przyspieszyć. Dodatkowo wieje zimny wiatr. Poza tymi minusami pogoda jest rewelacyjna – bezchmurne niebo i całkiem dobra widoczność – jest pięknie!

Majówka w Karkonoszach. W. i Trzy Świnki
W. i Trzy Świnki

Dobiegamy do Śnieżnych Kotłów – tu krótka przerwa na zdjęcia i kierujemy się dalej w stronę Wielkiego Szyszaka.

Niestety, tuż za kotłami dobiegamy do ośnieżonego stoku z wąską ścieżką – zdecydowanie nie jest to trasa na adidasy i decydujemy się zawrócić. Po drodze próbujemy jeszcze pobiec żółtym szlakiem do schroniska pod Łabskim Szczytem, ale tu też zastajemy podobne warunki i zawracamy.

Ostatecznie biegniemy z powrotem czerwonym szlakiem praktycznie do samej Szrenicy. Tuż przed nią odbijamy w prawo do schroniska pod Łabskim Szczytem. Tu też zastajemy sporo śniegu, ale dajmy radę go pokonać. Dobiegamy do schroniska, gdzie decydujemy się na ciasto drożdżowe z dżemem – pycha!!! Gorąco polecamy!!!

Szczęściarze
Szczęściarze

Ze schroniska biegniemy z powrotem do miejsca wyjścia kolejno żółtym, zielonym i czarnym szlakiem 0 swoją drogą bardzo przyjemny zbieg 🙂

Ostatecznie wychodzi prawie 22km w 3:13:32

Przebiegliśmy: 21,66km

Zbliżyliśmy się: 1103m do Słońca

Dzień 2

TRASA:

KARPACZ (żółtym szlakiem) -> STRZECHA AKADEMICKA (niebieskim, a później niebieskim/czerwonym szlakiem) -> DOM ŚLĄSKI (czerwonym szlakiem) -> ŚNIEŻKA, szczyt (niebieskim szlakiem) -> DOM ŚLĄSKI (niebieskim/czerwonym, a później czarnym szlakiem -> BIAŁY JAR -> KARPACZ

Tego dnia ja biegnę, W. idzie. Startujemy z Karpacza. Żółtym szlakiem (bardzo, bardzo polecam trasę!) dobiegam do Strzechy Akademickiej (świetne schronisko – pyszna kawka, pyszna szarlotka, super klimat!). Tu porządne rozciąganie, bo nogi zdecydowanie są wczorajsze. Dodatkowo czuję ból w prawym kolanie, ale po krótkiej przerwie na kawę i ciacho decyduję się biec dalej.

Majówka w Karkonoszach. Pyszna szarlotka ze Strzechy Akademickiej
Pyszna szarlotka ze Strzechy Akademickiej

Ze schroniska biegnę niebieskim, następnie niebieskim i czerwonym szlakiem do Domu Śląskiego i nie zatrzymując się już zaczynam bieg na szczyt (czerwonym, bardziej stromym podejściem). Niestety pokonują mnie zarówno trasa jak i świecące słońce i przechodzę do szybkiego marszu. Swoją drogą taki marsz też daje mi nieźle w kość! Na szczyt udaje mi się dotrzeć w 1:27:37. Zawsze to jakiś punkt odniesienia – teraz trzeba będzie go poprawiać 🙂

Majówka w Karkonoszach. Biegaczka
Biegaczka
Majówka w Karkonoszach. M. i Śnieżka
M. i Śnieżka

Na szczycie czekam na resztę towarzystwa, po czym biegnę w dół, tym razem już niebieskim i czarnym szlakiem. Jeżeli chodzi o porównanie trasy w górę i w dół – zdecydowanie polecam szlak żółty 🙂

Majówka w Karkonoszach. My i Śnieżka
My i Śnieżka

Ostatecznie wychodzi prawie 13,5km.

Przebiegliśmy: 13,38km

Zbliżyliśmy się: 1128m do Słońca

Po takim wysiłku fundujemy sobie potężne obiadki z deserem – lody! gofry! wszystko!

Taka majówka w Karkonoszach 🙂

Majówka w Karkonoszach. Mistrz pierszego planu
Mistrz pierszego planu

Do następnej!

M.

 

Autor

Napisz komentarz